Dzisiaj jest: Piątek, 22 lutego 2019 Imieniny: Małgorzaty, Marty, Nikifora

Cyber Oleśnica

OPIS PORADNI DOBRY START, KLIKNIJ

Co 20 minut na świecie ginie jeden gatunek ryb

Czytelnia > Dział: 

thumb_lososbaltycki.jpgHalibuty i łososie bałtyckie na liście ryb zagrożonych wyginięciem | W ciągu 40 lat niektóre gatunki ryb i owoców morza mogą wyginąć. Należą do nich m.in. halibut, węgorz, łosoś bałtycki i homar. Aby nie dopuścić do tego, Polacy powinni zmienić swoje nawyki żywieniowe i wykreślić zagrożone gatunki z jadłospisu. WWF Polska, aby pomóc konsumentom w dokonywaniu świadomych zakupów, wydała poradnik pokazujący, które ryby można, a których nie należy kupować.  

Liczba ryb i owoców morza na całym świecie drastycznie maleje. Według FAO (Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) aż 90 proc. światowych zasobów ryb jest przełowionych lub poławianych na najwyższym możliwym poziomie. Oznacza to, że niektóre gatunki ryb mogą wkrótce bezpowrotnie zniknąć.

– Polacy jedzą ryby nieświadomie, kupują dużo gatunków, które są zagrożone, nie zdając sobie sprawy z tego, że te są poławiane w sposób niezrównoważony, zagrażający środowisku i populacji danego gatunku. Przykładem jest łosoś bałtycki, który wydaje się być rybą dość pospolitą i powszechną, a tak naprawdę jest krytycznie zagrożony. Tak samo wygląda sytuacja morszczuka, dorady albo soli, które są rybami dość często jedzonymi w Polsce, jednakże stan ich populacji jest wysoce zagrożony – mówi Olga Sarna z WWF Polska, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria.

O świadomą konsumpcję ryb apeluje organizacja WWF Polska w projekcie „Kampania na rzecz ochrony bioróżnorodności mórz i oceanów”. W ramach projektu opracowany został poradnik pt. „Jaka ryba na obiad”, pokazujący, które ryby są zagrożone, a które nie. Dzieli się on na trzy kolory świateł dla danej ryby. Światło zielone jest dla ryb niezagrożonych wyginięciem i których połowy nie szkodzą środowisku  te ryby można jeść bez ograniczeń. Światło żółte oznacza ryby, których spożycie należy ograniczyć, bowiem ich polowy lub hodowla szkodzą środowisku i negatywnie wpływają na różnorodność mórz i oceanów. Światło czerwone przeznaczone jest dla ryb, których kupować nie należy, bowiem zagraża im wyginięcie. 

– Namawiamy do świadomych wyborów. Nie mówimy: „Nie jedzmy ryb w ogóle”, tylko kupujmy te ryby, które nie są zagrożone i których metodyka połowów nie zagraża w żaden sposób środowisku. Tłumaczymy, których ryb na tę chwilę nie należy kupować, a które ryby możemy jeść. Namawiamy do jedzenia ryb oznaczonych zielonym światłem. Lista jest dość długa, w tej chwili znajduje się na niej śledź, szprot, karp, jest tam też dużo owoców morza, takich jak ośmiorniczki, langustynki czy ostrygi – mówi Olga Sarna.

Według WWF co 20 minut na świecie bezpowrotnie ginie jeden gatunek ryb. Powstrzymanie się od kupowania ryb z przełowionych stad, może sprawić, że rybacy przestaną łowić zagrożone gatunki. To z kolei pozwoli zahamować spadek różnorodności biologicznej w morzach i oceanach.

Ryby to bardzo istotny element diety każdego człowieka. Są najbogatszym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, zawierają duże ilości łatwo przyswajalnego białka oraz witamin, zwłaszcza A, D, E i B. Dzięki temu obniżają ciśnienie krwi, zmniejszają poziom cholesterolu, poprawiają kondycję skóry, wzmacniają kości i zęby, usuwają z organizmu wolne rodniki, a nawet zapobiegają obniżeniu nastroju.
źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA


Zagrożone gatunki ryb
Halibuty i łososie bałtyckie | Opinie ↓


Słowa kluczowe: 

↓ może to Cię też zainteresuje: 

KOMENTARZE / OPINIE

hmmm zastanawiające a ciekawe jakie gatunki ryb są zagrożone w morzu Bałtyckim a z tego co wiem to śledzie mają się najlepiej te ryby najlepiej się rozmnażają i są odporne na choroby
w górę
Już ktoś oddał 1 głos
Co 20 minut na świecie ginie jeden gatunek ryb
i że niby jak oni to sprawdzili że co 20 minut ginie 1 gatunek tyby? przecież nawet nikt nie wie ile jest w wodach gatunków ryb nawet tych ryb pospolitych, mam wrażenie że ktoś tak sobie powiedział a i tu nawet żdne statystyki nic nie powiedzą bo woda na ziemi zajmuje 3 razy wieksze obszary jak ziemia i nie ma sposobu aby określić ile gatunków ginie nawet w ciągu roku
w górę
Już ktoś oddał 1 głos
Też mnie to zastanawia jak oni to sprawdzają. Mi się wydaje że trochę straszą nie mniej na pewno jest dużo gatunków ryb które są zagrożone wyginięciem a jedyny sposób to ograniczyć połowy, żeby ryby miały większe szanse na to żeby zwiększyć swoją populację. W przeciągu pięciu lat zagrożony gatunek może już nie być zagrożonym bo kilka lat wystarczy a znane są takie przypadki że zagrożone zwierzęta odbudowały swoją populację w przeciągu kilku lat.
w górę
Już ktoś oddał 1 głos
a przecież można otworzyć hodowle tych ryb zagrożonych a nie ograniczać ich jedzenie a poza tym to i tak jest mała szansa żeby uchronić te zagrożone odmiany ryb bo kto tego upilnuje ? 
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
Ale te ryby o których tu mowa to są ryby słonowodne to jak chciałbyś otworzyć tą hodowlę tych zagrożonych ryb?? Wykopać basen na hodowlę zasolić i co i hodować tam te ryby??
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
nie koniecznie kopać dziurę pod hodowle ale jakoś zagospodarować miejsce w samym bałtyku na pewno jakiś sposób się znajdzie aby zapobiec wyginięciu tym gatunkom ryb ja się dziwię że marudzą że halibuty i łososie bałtyckie są na wyginięciu jak chyba w tym kierunku nic nie robią no chyba że zaczeli dopiero coś robić
w górę
Już ktoś oddał 1 głos
He he macie pomysły Biggrin Straszą z tymi rybami penie unia europejska znowu sobie coś ubzdurała i chcą Polsce ukrócić trochę połów ryb tak samo jak palenie węglem Wink
w górę
Już ktoś oddał 1 głos