Dzisiaj jest: Niedziela, 24 marca 2019 Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna

Cyber Oleśnica

OPIS PORADNI DOBRY START, KLIKNIJ

Podróże Astralne - Wyjście z ciała podczas snu, OOBE

Czytelnia > Dział: 

podroze-astralne-wyjscie-z-ciala-oobe-podczas-snu.jpgOstatnimi czasy modne stały się praktyki tudzież ćwiczenia wyjścia z ciała (z angielskiego out-of-body experience – OBE, rzadziej OOBE), czyli t.zw.  podróże astralne. Pragnę wyrazić swoje zdanie na ten temat, gdyż tego typu praktyki są niebezpieczne. Wiem, że narażę się zwolennikom tychże ćwiczeń, a właściwie fanatykom którzy uważają, że podróże astralne, to nic złego, oczywiście się mylą. Pokrótce o tym napiszę, ale o tym za chwilkę.

Ewangelia wyraźnie ostrzega, że w czasach końca Wielu pobłądzi w okultyzm. Wszelkiego rodzaju sekty też zachęcają ludzi do takich praktyk, pod pretekstem zjednania się z Bogiem. Powołują się i wykorzystują fakt że religie i kościoły służą szatanowi. Działa to na zasadzie, przyganiał kocioł garnkowi. Wiele osób zachęca do świadomego śnienia OOBE, podróży astralnych czy też do wychodzenia z ciała. Nikt nie wspomina o wadach takich praktyk i o ich pochodzeniu. Świat duchowy istnieje. Osoby co rzekomo wychodzą z ciała lub świadomie śnią (OOBE) twierdzą, że widzą istoty duchowe te dobre i te złe. Najmądrzej opisał to ``pionier`` w tym temacie Monroe, który jest guru dla wielu oobenautów, sam nawet określił, że 90 procent tych istot jest skrajnie niebezpieczna. Powtarza się wciąż ten sam schemat, najpierw te istoty odgrywają rolę przewodnika, potem pokazują swoje prawdziwe oblicze, niestety te negatywne.

Te istoty to nic innego jak upadłe dusze, a te fantazyjne sny jakimi się fascynują ludzie, to szatańska iluzja. Czuć min. powiew wiatru, smak a nawet doznania se ksualne niczym te z codziennej rzeczywistości, których nie doświadczymy podczas normalnego snu. Samo poczucie wyjścia z ciała to tylko mistyfikacja, nawet z opisów praktykantów można wywnioskować, że opisują tylko swoje złudzenie, dusza tak naprawdę nie opuszcza ciała a ulega stopniowemu zniewoleniu...

Osoby praktykujące OOBE uspokajają nowych fascynatów tym, że podczas każdego snu dusza naturalnie opuszcza ciało, są to oczywiście brednie. Praktykujący tak naprawdę stopniowo popadają w psychozę, mają o sobie wysokie mniemanie, czują się bardziej uduchowieni niż inni ludzie, są tacy co twierdzą, że odprowadzają dusze na tamtą stronę, oczywiście pomagając "Bogu", bo jak przecież wiadomo, aniołowie nie wyrabiają tyle roboty...

Co lepsi podciągają pod te szatańskie zwody Ewangelię, uważają się za wybrańców Boga. Wystarczy obserwować zachowanie "nauczycieli" takich praktyk, a już najlepiej widać to po osobach które spędziły na tym lata, że coś jest z tymi ludźmi nie tak. Zauważyłem nawet taką prawidłowość, że wielu z tych ludzi, miało problem w przeszłości z "używkami". Nauka takie zachowania oczywiście reguluje zachwianiem poziomu serotoniny, sen jest jednak jeszcze niezbadaną dziedziną życia. Nie wspomina się też o ludziach, którzy pisząc prosto zwariowali od takich praktyk, spokojnie można to też wytłumaczyć "to są sporadyczne przypadki". Co tam, że coś dręczy po nocach człowieka, grupa OOBE wspiera praktykantów dobrym słowem "zignoruj to, może to da Ci spokój" i takie tam porady Pani Domu. Banalnie łatwo ulec zniewoleniu przez te istoty zwłaszcza, gdy te realistyczne sny są dużo lepsze jak życie w realu. Najsłabszą sferą człowieka i łatwym celem ataku jest jego seksualność. Jeśli ktoś ma rozum, szybko się z takich rzeczy wycofa, jeśli ktoś uważa się za wybrańca, automatycznie daje się niewolić, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zanim ktoś zacznie się w to bawić, niech zbada dokładnie negatywne strony takich zabaw.

A wy jakie macie zdanie na temat ćwiczeń i wyjścia z ciała (OOBE)? Czy podobnie jak ja uważacie, że podróże astralne to nic dobrego?


Autor: M.T.
Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione
 

Wyjście z ciała podczas snu
OOBE Metody Zagrożenia Podróże Astralne | Opinie ↓


Słowa kluczowe: 

↓ może to Cię też zainteresuje: 

KOMENTARZE / OPINIE

kilka razy przydażyły się świadome sny. Będąc we śnie wiedziałem że to tylko sen - a więc we śnie mogę robić co chce beż żądnych konsekwencji bo to tylko sen. Śniło mi się konkretne miejsce w moim mieście, ulica gdzie mieszkali moi dziadkowie. Weszłem do domu sąsiadki i..... ale szybko się wybudzałem z tego snu .... Ponoć poprzez treningi można nauczyć się świadomego śnienia. Ponoć są ludzie którzy śnią wspólnie ten sam sen ... tak czytałem.
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
Świadomy sen, hmm też sądzę że to nic nadzwyczajnego, ale z pewnością świadome śnienie jest zależne od zmęczenia bo nawet ten stan wymaga od nas pewnej aktywności umysłu która daje nam świadomość a nawet kontrolę nad snem lecz gdy jesteśmy zbyt zmęczeni albo to się przedwcześnie kończy albo nie zaczyna wcale. Zresztą niemożliwe jest też całkowite zatrzymanie stanu aktywności mózgu bo byśmy umarli serce to nasz silnik a mózg pamięć w której jesteśmy umiejscowieni, inaczej mówiąc gdyby istniały na tyle zaawansowane protezy by podmienić całe ciało jedyne co byśmy musieli zostawić i podtrzymać to mózg.

Co do świadomego snu przyznam iż jako dzieciak miałem bujną wyobraźnię a gdy zauważyłem że sen da się kontrolować skończyły się koszmary, zapomnienie i brak kontroli a przychodził stan w którym do perfekcji można było wykreować dowolny przedmiot istoty a nawet światy po to by na końcu je burzyć i mordować niczym dziecko które znudziwszy się zamkiem z piasku burzy swój twór. Problem jest taki iż im bardziej i dłużej ingerujesz w sen tym bardziej rano jesteś zmęczony i niewyspany (Jeśli ktoś piszę książkę tak jak ja to zamiast świadomego snu polecam zapuścić dobrą muzyczkę i w spokoju zająć się myśleniem nad swoim tworem oddaniu się swojej wyobraźni ale będąc już wypoczęty twór będzie tym lepszy im bardziej do niego pchnie nas jakaś emocja).
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
OOBE oczywiście może być niebezpieczne, ale do sfery okultyzmu bym tego nie zaliczał, raczej do nieostrożnej zabawy. A nie wypowiadałem się na temat OOBE, a na temat świadomego śnienia, pięknego doświadczenia pojawiającego się zwykle przy rozwijanej świadomości
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
Miałem dzisiaj takie zdarzenie, samo z siebie wynikło, ja osobiście nigdy się tym nie fascynowałem. Jednakże powrót do ciała nie był wcale bolesny jak to niektórzy twierdzą. Choć byłem świadomy w tym śnie astralnym, to nie przyszło mi do głowy aby wyjść na zewnątrz. Pamiętam tylko że unosiłem się jak balonik, szczegółów opisywać nie będę, poza faktami. Będąc pod sufitem widziałem obrazki na ścianie, kolor ścian, oczywiście była to noc ale światło w pokoju było samo z się, o takiej częstotliwości, iż w ogóle nie było agresywne dla oczu. Trochę dryfowałem po pokoju, a kiedy robiłem się bardziej świadomy, to opadałem niżej, wylądowałem przy łóżku na podłodze i stamtąd wróciłem do ciała, gdyż naszły mnie wątpliwości, że może umarłem? I w ostatnim momencie spytałem św. pamięci babcię jak ocenia nasze życie, ku mojemu zdziwieniu odpowiedziała, odpowiedziała jednym słowem, które jeszcze rano pamiętałem. I tyle. Odnoszę wrażenie, że był to sen na jakimś innym poziomie, tzw. astralnym. Po tym wszystkim mam lepsze samopoczucie. Miła przygoda.
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
Nie bawcie się w żadne oobe to pułapka szatana, świat duchów jest dla aniołów i demonów nie dla ludzi. Dusza ma opuścić ciało dopiero w momencie śmierci nie wcześniej. Cena za okultyzm jest bardzo wysoka.. może się skończyć na chorobie psychicznej (opętaniu), doprowadzeniem do samobójstwa (9 krąg piekła), czy zniszczeniem życia.
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
Dane mi było doświadczyć obe i śmierć kliniczną różnica pomiędzy jednym a drugim przeżyciem u mnie była taka że podczas obe obchodziło mnie moje ciało fizyczne dbałam o przebieg wydarzeń świadomość czystej intencji dała mi odwagę.Natomiast podczas śmierci klinicznej miałam za przeproszeniem w d...e nie tylko moje ciało fizyczne ale i całą resztę nie myślałam o najbliższych ukochanych osobach choć tak bardzo ich kocham i są mi najcenniejsi to porostu "TAM" już się nie liczyli dla mnie tak jak "TO" co było tam.""TAM" w tym danym momencie liczyłam się tylko ja. Uczucie szczęścia, miłości, niebiańskiego błogostanu które poznałam tam nie odczulam w obe....taką to oto ja widzę różnicę między obe a nde.Pozdrawiam i słonka życzę kochani
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
Bóg jako stworzyciel apsolutny dba jedynie o wszelaką równowagę i tworzy wielo wymiarowe pełne doskonałe światy i żadna istota która jest stworzona nigdy nie wyłamię się z tego systemu i każde stworzenie jest niestety mimowolnym niewolnikiem tego zamysłu , każda istota ma ograniczenia tak jak tu na ziemi , każdy musi oddychać jeść i robić wiele innych rzeczy które zostały mu wyznaczone , to nie znaczy że wszędzie jest tak samo im wyższy poziom istoty wszelakie są coraz bardziej uwalniane od krępujących prymitywnych cielesnych uzależnień , są światy dużo doskonalsze i najdoskonalsze w najwyższej sferze , no i dużo gorsze , gorsze niż piekło , i wszystko to razem poukładane jest według chierarchi , w niebie im bliżej czarnego słońca tym światy są piękniejsze i doskonalsze , a im dalej gdzie natężenie wszelakich sił i energii spada i gdzie wkrada się pierwotny mrok , tam jest niestety najbardziej ubogo , ale właśnie z z tych najdalszych miejsc każda dusza zaczyna swą drogę , wcielając się w najbardziej prymitywne formy życia , stopniowo udoskonalając się w trudzie i mozole z życia na życie i przysuwając się bliżej , ku doskonałości , i żadna dusza nie może się wyłamać z tej wędrówki i przeskoczyć od razu do bardziej zaawansowanych światów czy na sam szczyt , bo blask wiedzy by ją oślepił i nie była by w stanie tego sobie przyswoić , tych praw fizyki się nie przeskoczy , dlatego na to mamy całe wszech życie , miliard albo bilion albo trylion wcieleń do kresu tej jednej drogi , a można zapytać co się stanie gdy przejdziemy te wszystkie wcielenia i dojdziemy do tej najwyższej boskiej sfery gdzie jest najwyższy próg świadomości , i czyżby to był kres wędrówki ? , niestety nie , aby to zrozumieć to trzeba wyobrazić sobie piłkę i na jej powierzchni zaznaczyć punkt i w wyobraźni połączyć go ze środkiem tej piłki , ta prosta to będzie właśnie ta nasza wędrówka do Boga , te biliony czy tryliony wcieleń a teraz trzeba zaznaczyć następny taki punkt na powierzchni tej piłki , który poprowadzimy znowu do środka tej piłki i następny taki punkt i kolejne , tych punktów na tej sferze piłki można umieścić nie skończoność , i wszystkie proste będą prowadzić do tego samego środka tej piłki , wszystkie drogi prowadzą do tego samego celu ale każda droga jest inna , i to się nigdy nie kończy , ten Boski plan i zamysł jest wszechpotężny i żaden człowiek nie jest w stanie w liczbach i odległościach oszacować tych liczb , a jeśli ktoś chce to objąć umysłem to niech najpierw spróbuje zrozumieć i uświadomić sobie , gdzie jest i początek i koniec czasu i przestrzeni .
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
A mieliście kiedyś paraliż senny? Ja miałam dwa razy i się bardzo bałam sad Raz miałam tak że leżałam na plecach a właściwie spałam (później się zorientowałam), jak leżę na łóżku to przed sobą mam drzwi jakieś 3 metry od głowy i nagle patrze się na te drzwi, w drzwiach mam szybę półprzeźroczystą a za tą szybą widziałam postać cała ciemna (też było ciemno w pokoju ale nie tak całkiem), ja próbowałam krzyczeć i nie mogłam ale zdałam sobie sprawę że jak próbowałam krzyczeć to tak naprawdę wydawałam takie ciche jęki od siebie.
Nie mogłam się ruszyć, postać za drzwiami, ale jak próbowałam krzyczeć to było to bardzo męczące i byłam ciekawa czy ktoś w mieszkaniu słyszał te krzyki, no ale się nie zapytałam. Ale jak wcześniej wspomniałam wydawało mi sie że wydobywałam z siebie tylko takie ciche jęki podczas jak chciałam krzyczeć.

Nie wiem czy ktoś mnie dobrze zrozumie ale to trzeba przeżyć. I wydawało mi się to bardzo realne! Mi się wydaje, że mózg trochę śnił i trochę był na jawie i te drzwi, ścianę co widziałam były prawdziwe a ta postać za tymi drzwiami to wytwór mózgu. 
Mam tez jeszcze jedną teorię co do tej postaci. Jak wstałam, to sobie pomyślałam że jak próbowałam krzyczeć, to jednak coś było słychać w pokoju obok i rodzic może podszedł pod drzwi zaniepokojony. Tylko jak miałam tą wizję czy jak to nazwać to ta postać była tam od razu za tymi drzwiami i się nie ruszała. teraz wiem, że miałam paraliż senny.

Drugim razem już mnie zaczęło wciągać w ten paraliż ale się ocknęłam, poleżałam chwilę i poszłam spać i zasnęłam już normalnie.

Macie podobne historie z życia wzięte? 
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
miałem paraliż senny i na samą myśl mi ciarki przechodzą Biggrin podobnie miałem jak u ciebie i jeszcze takie wgniatanie do łózka masakra Biggrin miałem też oobe czyli podróż astralną i fajne przeżycie tylko nadal nie wiem czy to był sen czy jawa Biggrin
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
ja się znalazłam poza ciałem kilka razy i nic nie cwiczyłem ! całkiem przypadkowo i uniosłem się pod sufit w moim pokoju i przemieszczałem się przez ściany po całym domu to bylo niesamowite przeżycie a raz udało mi się nawet zwiedzić kosmos i tak naprawdę wszystko jest na wyciągnięciu ręki a te miliony lat świetlnych co mówią profesory to czysta iluzja ale to jak ktoś przeżyje wyjscie z ciała to się przekona sam
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
A to ciekawe Biggrin A podczas tej podróży astralnej mozesz polecieć do np do znajomego co mieszka daleko  i zobaczyć co robi a później mu o tym opowiedzieć? Smile To co doświadczyłeś to nazywa się mimowolna podróż astralna :)
pozdro i udalnych lotów laugh
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
Jakie są te ćwiczenia umożliwiające projekcję astralną? Czytałam trochę na temat OOBE ale nie znalazłam żadnych konkretnych informacji. Więc jak to zrobić, znacie jakieś metody na wyjście z ciała? No i może ktoś mi wyjaśni szczegółowo co to jest to OOBE? W internecie jest wiele o tym napisane ale raczej nie ma jednolitej definicji co to jest podróż astralna a że jestem ciekawa to bym poczytała. Smile Macie jakieś doświadczenia związane z tym zagadnieniem? No i czy rzeczywiście wyjście z ciała może zaszkodzić nam tak jak to jest napisane powyżej? Pozdrawiam Julia 
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
Po co Ci ćwiczenia? Lepiej nie próbuj tego bo to się źle może skończyć. Nie wiem czy wiesz ale Robert Monroe który promował to całe oobe w swojej książce raz wyszedł z ciała i już nigdy nie wrócił do swojego ciała. teraz leży w kostnicy i uznany jest za zmarłego. Tragicznie sie to skończyło i lepiej nie bawić się w to całe oobe. 
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
mi to się wydaje że to cale wyjście z ciała to sen a jeśli nawet to nie jest sen to ja bym się bała próbować opuścić swoje ciało ,bo jak bym nie mogła wrocić to juz po mnie by bylo surprise
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
A ja bym spróbował sobie wyjść z ciala i polatałbym sobie tu i uwdzie tak jak w świadomym śnie fajna sprawa Smile A tak poważniej to ciekawe czy ciało rzeczywiście się opuszcza czy to tylko sen. Są dowody na to całe podróże poza ciałem??
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
Nie próbuj OOBE bo wielu ludzi już zwariowało, na psychikę im siadło, bo nie rozróżniali już rzeczywistości od podróży astralnych. Wielu ludzi skoczyło z dachu bo myślało że będzie latać jak we snach. oobe to grzech to okultyzm
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba
To jest zabawa w Boga w Stwórce. To może sprawić że zwykła rzeczywistość przestanie wam wystarczać. Gdzie tu pokora. To samo spotykanie się z duchami bliskich i łączenie się z nimi to jest przyzywanie zmarłych dla zaspokajania własnego ego gdzie w tym jest pokora.To jest próba ucieczki w przyjemny świat snu zamiast radzenia sobie z problemami. To przeczy wierze bo nie szukamy odpowiedzi od Boga w modlitwie tylko sami stajemy się dla siebie wystarczający, więc gdzie tu wiara.
w górę
Daj łapkę w górę, jeśli komentarz Ci się podoba